?Bajki bez barier? część XXIV BARIERY ARCHITEKTONICZNE

Wehikuł do zadań specjalnych


7gora
Nie zdążyłem spytać, gdzie go znalazł, bo Maciek mówił dalej:
? Dostałem od babci wielkie pudło czekoladek, moje siostry też dostały, ale one spałaszowały wszystko od razu, a ja jadłem codziennie po dwie czekoladki. Tymczasem czekoladki znikały w błyskawicznym tempie. Podejrzewałem, że to sprawka Majki lub Olki, ale żadna nie chciała się przyznać. Wziąłem więc lupę i zbadałem dokładnie szu?adę, w której trzymam czekoladki.
Znalazłem długi, jasny włos i kilka drobinek brokatu. Od razu rozpoznałem włos Olki i brokat z jej bluzki! Gdy przedstawiłem dowody, przyznała się do winy i obiecała, że jako odszkodowanie kupi mi coś słodkiego.
? Brawo, Holmesie! ? zawołałem.
? Dziękuję, Watsonie! ? odpowiedział Maciek. ? Chcesz być Watsonem?
? Chcę ? odpowiedziałem. Pewnie, że wolałbym być Holmesem, ale to przecież Maciek miał czapkę, lupę, pierwszą rozwiązaną zagadkę detektywistyczną za sobą, no i jeszcze na dodatek dwie połamane nogi. To niech on już sobie będzie tym Holmesem!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *