?Bajki bez barier? część XXIV BARIERY ARCHITEKTONICZNE

Wehikuł do zadań specjalnych


Kiedy dotarliśmy wreszcie do parku, Maciek był oburzony.
? To się w głowie nie mieści! Bez twojej pomocy nawet do parku bym nie dojechał! A wszystko przez te, jak to mój tata powiedział? aha, już wiem ? bariery architektoniczne! Jakby ten projektant, co to wszystko wymyślał, pojeździł trochę na wózku, to nie byłoby schodów bez podjazdów, wysokich
krawężników, wąskich drzwi i innych przeszkód! Ja to tylko kilka tygodni będę nim jeździł, ale niektórzy całe życie! I co, ciągle mają kogoś prosić o pomoc? Jak będę dorosły, zostanę architektem! Będę walczył z barierami! ? Maciek walnął pięścią w wózek. ? Uff! Ulżyło mi trochę! A jeśli chodzi o ten konkurs, Watsonie, to mam pewien pomysł?
Spodobał mi się pomysł Maćka, choć wcale nie byliśmy pewni, czy spodoba się komisji konkursowej. Przewodnik miał przecież pokazywać ulubione miejsca w mieście, a w naszym przewodniku nie to było najważniejsze.
17dol

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *