?Bajki bez barier? część XXIV BARIERY ARCHITEKTONICZNE

Wehikuł do zadań specjalnych


bramka! ? zdenerwował się Maciek. ? Ciągle ktoś mi musi pomagać! A przecież mógłbym sam!
W drodze do parku napotkaliśmy jeszcze inne przeszkody; wysokie krawężniki, z których pomagałem Maćkowi zjechać, dziury w chodniku, wykopy na drodze, a w jednym miejscu chodnik był tak wąski, że wózek się nie mieścił i musieliśmy przejść na drugą stronę ulicy. Maciek fotografował te wszystkie przeszkody. Zatrzymywał się też przed każdym sklepem, żeby sprawdzić, do którego mógłby wjechać. A tu jak nie schody, to wąskie drzwi, albo ciasnota w środku lub też wszystko naraz. W końcu znalazł dwa sklepy, w których sam mógłby zrobić zakupy, jeden bez schodów, drugi z podjazdem.
16dol

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *