„Bajki bez barier” część XI UPOŚLEDZENIE UMYSŁOWE

Duży


Kiedy pies wykonał polecenie, Duży położył mu karmę
przed samym nosem.
– Nie rusz!
I wyobraźcie sobie, że Kudłaty posłuchał. To musiało być dla niego bardzo trudne, ale nie ruszył, dopóki Duży mu nie pozwolił.
– Tuli!
Pies położył głowę na kolanach Maćka. I oczywiście za każde dobrze wykonane zadanie dostawał nagrodę.
Maciek powiedział, żebym schował w jednej ręce smakołyk, ale tak, żeby Kudłaty nie widział, bo ma zgadywać.
– Ence pence, w której ręce? – Podetknąłem Kudłatemu pod nos zaciśnięte dłonie. Od razu wyczuł karmę
i próbował otworzyć rękę nosem. Gdy już zjadł, zacząłem wydawać mu różne komendy i Kudłaty mnie słuchał!
Siadał, dawał łapę, kładł się, szczekał, robił wszystko, co mu kazałem!

dekor

– Możemy pokazać mamie, co Kudłaty umie?
– spytałem.
Maciek się zgodził. Kudłaty też nie miał nic przeciwko temu. Pobiegliśmy do ławki, na której moja mama
czytała książkę.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *