„Bajki bez barier” część XI UPOŚLEDZENIE UMYSŁOWE

Duży


Nuk siedział koło drzewa, pod którym leżał wybrzuszony szary koc.
– Tam jest pomocnik – szepnął Paweł.
Strażak ściągnął koc, a pod nim był… Zgadliście kto?
Duży! Czerwony na twarzy, z kawałkami trawy we włosach, uśmiechał się od ucha do ucha.
– Ale ten chłopak ma fajnie! – zawołał Paweł.
– To Maciek. Chcesz go poznać?
– No pewnie!
Pomogliśmy Dużemu złożyć koc, a on przedstawił nas wujkowi. Jędrka, Dominika, Elę i Melę też. Nuk każdemu podał łapę. A potem mama Pawła zrobiła nam pamiątkowe zdjęcie. Z wujkiem, Nukiem i Maćkiem oczywiście.

26-dół

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *