„Bajki bez barier” część V ZESPÓŁ DOWNA

Tajemnica znikających ciasteczek


str23
Byłam na niego zła. Znowu wszystko zepsuje! Krzyki Mikołaja naprawdę mogły spłoszyć złodzieja. A tak bardzo chciałyśmy go złapać. Tylko jak wytłumaczyć Mikołajowi, że ma być cicho, jak on nic nie rozumie?
? Mam! ? krzyknął Filip tak niespodziewanie, że aż podskoczyłyśmy w miejscu ? Znalazłem!
Na piasku narysowane były małe strzałki. Musieliśmy sprawdzić dokąd prowadzą. Szliśmy za nimi w kierunku huśtawek, aż nagle? Strzałki zniknęły!
? Ktoś pożarł naszego pożeracza ? powiedział smutno Filip.
No pięknie? Teraz już nigdy się nie dowiemy, kto zjadł ciastko. Kiepscy z nas detektywi. A tak bardzo zależało mi na odkryciu tajemnicy znikających ciasteczek.
? Celka, kółka ? powtarzał Mikołaj, ciągnąc mnie za rękę.
Znowu te kółka. Zupełnie nie wiedziałam o co chodzi.

6 comments:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *