„Bajki bez barier” część V ZESPÓŁ DOWNA

Tajemnica znikających ciasteczek


? Wcale do ciebie niepodobny ? powiedziała Agnieszka. ? Jakiś dziwny.
Zrobiło mi się przykro.
? On nie jest dziwny. On jest wyjątkowy ? broniłam brata. ? Urodził się szóstego grudnia, w mikołajki, dlatego rodzice dali mu na imię Mikołaj. Potrafi pływać lepiej niż ja. No i ma zespół Downa.
? Co ma?
? Zespół Downa. Dlatego tak wygląda. Do mnie może nie jest podobny, za to jest podobny do innych dzieci z zespołem Downa. Ma już sześć lat, a nie umie jeszcze wielu rzeczy, które pewnie twój brat potrafi już od dawna. Nauczył się chodzić dopiero, jak miał prawie trzy lata. Nie potrafi jeszcze jeździć na rowerze i nawet kiedy wspina się na drabinki, trzeba mu pomagać. Jego rysunki przypominają obrazki Misi, naszej małej kuzynki. I nie zawsze rozumie, co się do niego mówi.
? Czy on wyzdrowieje? ? zapytała Ola. ? Nie. Taki się już urodził i taki zostanie. Nauczy się jeszcze różnych rzeczy, ale mama mówi, że Mikołaj potrzebuje na to więcej czasu ? wyjaśniłam. ? Rodzice

6 comments:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *