„Bajki bez barier” część XXVI DZIECKO RODZICA NIEPEŁNOPSPRAWNEGO

Malinowy duet


17gora
– Niewiele brakowało – powiedziałam do Zuzi, kiedy zmęczone szłyśmy w stronę stoiska z lemoniadą. –
Gdyby nie twój tata, pewnie nie udałoby nam się zająć pierwszego miejsca.
– Mówiłam, że jest najlepszy – uśmiechnęła się Zuzia. – Pomóc ci? – zapytała po chwili swojego tatę, łapiąc za rączki wózka.- Mama opowiadała mi niedawno, że kiedy byłam mała, jak jeździliśmy na spacery, to czasami ona pchała wózek taty, a tatuś mój i tworzyliśmy taki długi wózkowy pociąg – dodała.
To musiało śmiesznie wyglądać. Wyobrażacie to sobie?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *