„Bajki bez barier” część XXV ASYSTENT DZIECKA NIEPEŁNOSPRAWNEGO

Cień


Dużo jest tych zasad i nie zawsze udaje nam się wszystkich przestrzegać, ale bardzo się staramy. Tylko Tymon zachowuje się, jakby regulaminu wcale nie było.
Nasz gość podszedł do Tymka, pokazał mu jakąś karteczkę i powiedział spokojnym głosem:
– Tymek, usiądź.
A Tymon, o dziwo, wrócił z powrotem na swoje miejsce, jakby pan wypowiedział jakieś magiczne zaklęcie.
8arrows
Może ten pan jest zaczarowany? Bo jak ostatnio pani Marzenka kilka razy prosiła Tymka, żeby usiadł, to wcale jej nie słuchał. A jak wreszcie wrócił do stolika, to po chwili znowu wstawał. A może to tata Tymona? Ale dlaczego chłopiec przyszedł do przedszkola z tatą? Zresztą to chyba nie jest jego tata, bo w piątek widziałam jak rodzice Tymka odbierali go z przedszkola. Tamten pan miał brodę i okulary,
a ten wcale nie jest do niego podobny. Więc jeśli to nie tata, to kto? Pewnie wiedziałabym, gdybym przyszła wcześniej. Dlaczego musiałam spóźnić się akurat dzisiaj?
– Kto to? – wyszeptałam do Klaudii, wskazując wysokiego pana.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>