„Bajki bez barier” część XXV ASYSTENT DZIECKA NIEPEŁNOSPRAWNEGO

Cień


wam, że chociaż mam już pięć lat, więc wcale nie jestem mała, też lubię go słuchać, kiedy długo nie mogę zasnąć.
arrow-right
Gdy weszłam do sali, dzieci właśnie zaczynały jeść śniadanie. Położyłam hipopotama na półce, szybko zajęłam swoje miejsce obok Klaudii, wyciągnęłam rękę po kanapkę z żółtym serem, kiedy nagle zauważyłam, że mamy dzisiaj gościa. W kącie sali, oparty o parapet, stał wysoki,
chudy pan w koszuli w kratkę. Co on tutaj robi? I kto to może być?
arrowleft
Kończyłam właśnie jeść drugą kanapkę, kiedy Tymek, który siedzi naprzeciwko mnie wstał od stolika i zaczął chodzić po sali.
„Czekamy przy stole, aż wszyscy skończą jeść” to jedna z zasad naszego regulaminu. Bo w naszej sali wisi regulamin.
Sami go zresztą zrobiliśmy w tamtym tygodniu.
Na dużym arkuszu papieru przyklejaliśmy kolorowe obrazki, które pomagają nam zapamiętać, jak należy zachowywać się w przedszkolu. Nie biegamy po sali, przed jedzeniem myjemy ręce, sprzątamy po skończonej zabawie, pomagamy innym…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>