„Bajki bez barier” część XXV ASYSTENT DZIECKA NIEPEŁNOSPRAWNEGO

Cień


Musiałyśmy wrócić do domu, przebrać się i umyć, a kiedy skończyłyśmy, mama zerknęła na zegarek i złapała się za głowę.
Była już prawie ósma, a ja nie chciałam się spóźnić, bo cały tydzień byłam chora i strasznie stęskniłam się za Klaudią, moją najlepszą koleżanką, więc kiedy wyszłyśmy wreszcie z domu, z żalem omijałam większe kałuże. Ale miałam nadzieję, że po drugim śniadaniu pani Marzenka zabierze nas na spacer i wtedy moje kaloszowe żaby będą miały okazję, żeby sobie popływać.
4dol

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>