„Bajki bez barier” część XXV ASYSTENT DZIECKA NIEPEŁNOSPRAWNEGO

Cień


Bawiłyśmy się tak dobrze, że zupełnie zapomniałam o zagubionym Poldku. I o naszym tajemniczym gościu.
Przypomniało mi się dopiero, kiedy przechodząc koło namiotu stojącego w rogu naszej sali, usłyszałam znajomy cichy szum. Zajrzałam do środka. W namiocie siedział Tymek, a obok niego kucał pan w koszuli w kratkę.
– To twoja zabawka? – zapytał.
– Tak, to Poldek – powiedziałam.
– Tymek nie lubi niektórych dźwięków, zwłaszcza tych głośnych, ale ten chyba mu się spodobał – pan spojrzał na Tymona, który trzymał przy uchu mojego Poldka, słuchając jak szumi.
Tymek chyba naprawdę nie lubi głośnych dźwięków, bo kiedy kilka dni temu za oknem przejechała karetka pogotowia na sygnale, zasłonił uszy rękami i schował się w kącie sali.
12dol

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *