„Bajki bez barier” część XXV ASYSTENT DZIECKA NIEPEŁNOSPRAWNEGO

Cień


Po śniadaniu mieliśmy chwilę czasu na zabawę. Klaudia położyła na podłodze zestaw koralików do robienia bransoletek, który przyniosła z domu, a ja zaczęłam rozglądać się za moim Poldkiem. Przysięgłabym, że kiedy weszłam do sali, położyłam go na półce przy drzwiach, ale teraz go tam nie było. Sprawdziłam półkę dokładnie, zajrzałam do skrzyni z pluszakami, zerknęłam też do klocków.
Szukałam nawet pod stolikami. Nigdzie ani śladu. Mój Poldek zniknął!
– Helenka, chodź! – Niecierpliwiła się Klaudia.
Powiedziałam, że nie mogę nigdzie znaleźć mojego hipcia, a ona obiecała, że najpierw zrobimy po jednej bransoletce, a później pomoże mi go poszukać. Kolorowe koraliki wyglądały tak zachęcająco, że zgodziłam się na propozycję i już po chwili zabrałyśmy się za nawlekanie.
Różowe kwiatki, niebieskie motylki i fioletowe kuleczki przy pomocy naszych palców wskakiwały na sznureczki jeden po drugim. Tylko ze zrobieniem supełków na końcu miałyśmy problem, ale pani Marzenka chętnie nam pomogła i powiedziała, że jeszcze nie widziała takich eleganckich bransoletek. Miała rację, wyszły nam naprawdę piękne.
arrowleft

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>