„Bajki bez barier” część XXIV BARIERY ARCHITEKTONICZNE

Wehikuł do zadań specjalnych


3gora
– Maćku, przed chwilą wypożyczałeś książki, dopiero co widziałam cię przez okno na boisku, a teraz znowu jesteś w bibliotece. Wszędzie cię pełno. A może ty masz sobowtóra? – zażartowała pani bibliotekarka.
– Fajnie byłoby mieć sobowtóra! Chodziłby za mnie do szkoły, a ja miałbym mnóstwo czasu i mógłbym robić różne ciekawe rzeczy – rozmarzył się Maciek.
– Nie lubisz szkoły? – spytała pani.
– Szkoła nie jest nawet taka zła. Koledzy są fajni, przerwy i wycieczki. Tylko że lekcje są strasznie długie i nie można chodzić po klasie, a ja nie znoszę tak ciągle siedzieć w jednym miejscu.
dekor
Przypomniałem sobie tę rozmowę, kiedy nasza pani powiedziała, że w czasie ferii Maciek miał wypadek na nartach i przez dłuższy czas nie będzie chodził do szkoły. W ogóle nie może chodzić. Ma złamane nogi. Obie nogi naraz, wyobrażacie to sobie? Z jedną połamaną nogą jest kłopot, a co dopiero z obiema?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>