„Bajki bez barier” część XXIII CHOROBA REUMATYCZNA

Piłka


żeby nacieszyć się jeszcze słońcem i ciepłem przed zimą. Tęsknie wpatrywałam się wtedy w okno i z nadzieją zerkałam na Tomka, lecz on snuł się po domu, nie zwracając uwagi ani na mnie, ani na pogodę. Całymi tygodniami leżałam zapomniana w kącie pokoju, marząc, żeby znów było jak dawniej.
– Umówiłbyś się z kolegami, pograł w badmintona albo w piłkę, pobiegałbyś na świeżym powietrzu, a nie
siedział ciągle w domu – proponowała mama, ale Tomek odpowiadał, że mu się nie chce.
Rodziców niepokoiło zachowanie syna, więc zaprowadzili go do lekarza.
– Jesteś zdrów jak ryba, chłopcze – oznajmił pan doktor po badaniu i zalecił zażywać witaminy.
Tomek posłusznie łykał przepisane lekarstwa, jednak sił mu wcale nie przybywało. Zdarzało się, że w nocy jęczał przez sen, lecz nie potrafł powiedzieć, czy coś go boli, czy też przyśniły mu się jakieś koszmary.
7dol

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>