„Bajki bez barier” część XXIII CHOROBA REUMATYCZNA

Piłka


– Chodź ze mną – powiedział, pakując mnie do plecaka przed wyjściem do przychodni.
– A po co ci znowu ta piłka? – spytała mama.
– Ona przynosi mi szczęście – odpowiedział Tomek, a ja o mało nie pękłam z dumy.
– Jaki wypchany plecak! Co tam masz, Tomku? – zapytał doktor, gdy tylko weszliśmy do gabinetu.
– Najlepsze lekarstwo na świecie. – Tomek podsunął doktorowi otwarty plecak.
Lekarz uśmiechnął się na mój widok.
– Lekarstwo… hmm… Muszę obejrzeć wyniki i cię zbadać, żeby stwierdzić, czy to lekarstwo ci nie zaszkodzi.
Następne minuty dłużyły mi się jak nigdy. Tomkowi też.
– Jest całkiem nieźle – powiedział wreszcie doktor. – Dawkowanie leków bez zmian. Proszę za miesiąc przyjść do mnie z wynikami badań.
– A w piłkę mogę grać? – spytał prosząco Tomek.
– Możesz. Ale nie za dużo.
– Hurra! Dziękuję! Jest pan najlepszym doktorem na świecie! – zawołał Tomek, a ja z radości
wyskoczyłam z plecaka.
dekor16dol

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>