„Bajki bez barier” część XXIII CHOROBA REUMATYCZNA

Piłka


– Panie doktorze, proszę! – Tomek patrzył błagalnie, a ja ściśnięta w torbie między piżamą i ręcznikiem żałowałam, że nie mam czarodziejskiej mocy, którą mogłabym przekonać doktora.
– Trenowałeś piłkę nożną w jakimś klubie?
– Nie, tak sobie na boisku graliśmy z kolegami.
– Treningi byłyby za dużym obciążeniem, ale jeśli od czasu do czasu chciałbyś pograć… hmm… Wrócimy do
tej rozmowy za miesiąc. Przez ten czas będziesz ćwiczył, brał lekarstwa, raz w tygodniu zastrzyk, potem zrobisz badania i z wynikami przyjdziesz do przyszpitalnej poradni. Wtedy pogadamy. I pamiętaj, że o stawy musisz dbać. Musisz ubierać się odpowiednio do pogody, żebyś nie przemarzł, nie przemókł i się nie przegrzał.
– Będę pamiętać – obiecał Tomek.
dekor-sama-pilka
Miesiąc minął bardzo szybko. Dni stawały się coraz dłuższe, z bałwana, którego dzieci ulepiły pod blokiem, zostały już tylko dwa węgielki i marchewka, ziemia powoli zaczynała się zielenić. Tomek tęsknie wpatrywał się w okno. Koledzy biegali z piłką po boisku, a on musiał czekać na decyzję lekarza. Brał lekarstwa, ćwiczył systematycznie i czuł się dobrze, ale skąd mógł wiedzieć, co
orzeknie doktor.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>