„Bajki bez barier” część XXII BRAK CZĘŚCI KOŃCZYNY

Mój perzyjaciel Kacper


Ale Julkę i Gośkę zapamiętałem już pierwszego dnia. Zawsze chodzą razem, wszędzie ich pełno i nie mogą spokojnie usiedzieć na lekcji.
– Cześć Michał! – zawołała do mnie Julka, kiedy czekałem dziś rano na Kacpra przy wejściu do szkoły.
– Cześć! – odpowiedziałem, rzucając okiem na szkolny zegar. Dochodziła ósma, a Kacpra jeszcze nie było. A przecież zawsze przychodził prawie pół godziny wcześniej i przeważnie to on na mnie czekał.
– Kacper miał wypadek? – spytała Gośka.
– Kacper? Wypadek?! Co mu się stało? – wykrzyknąłem.
Gośka i Julka patrzyły na mnie zaskoczone.
– No mówcie, co mu się stało! Jaki wypadek?
– Nie mam pojęcia. – Gośka wzruszyła ramionami. – Myślałam, że ty mi powiesz.
– A skąd wiesz, że miał wypadek?
– No przecież mówię ci, że nie wiem! – krzyknęła Gośka.
– Czy Kacper miał wypadek i dlatego ma taką rękę? – spytała Julka.
– A, o to wam chodzi! Myślałem, że coś mu się stało. –
Odetchnąłem z ulgą. – To nie był żaden wypadek. Kacper ma tak od urodzenia.
– A ta ręka go boli? – dociekała Gośka.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>