„Bajki bez barier” część XXII BRAK CZĘŚCI KOŃCZYNY

Mój perzyjaciel Kacper


– Ten mały nie ma żadnych szans – powiedział jakiś szóstoklasista do drugiego. – Szymon da mu popalić.
Pierwszy set Kacper przegrał do pięciu.
Zaczął się drugi set.
– Kacper, pokaż na co cię stać! – zawołałem.
– Kacper mistrzem! Kacper mistrzem! – zaczęły wołać Julka z Gosią.
– Kacper mistrzem! Kacper mistrzem! – Chyba cała nasza klasa zebrała się wokół stołu i wszyscy dopingowali Kacpra.
Mój przyjaciel wyprostował się, odbił piłeczkę, Szymon nie zdążył jej odebrać. Kacper zdobył pierwszy punkt.
– Kacper mistrzem! Kacper mistrzem! – krzyczały dziewczyny.
Szymona dopingowało tylko trzech chłopaków.
Mój przyjaciel grał coraz lepiej. Zdobywał punkt za punktem.
Szymon już się nie uśmiechał.
– Ten mały jest całkiem niezły. Ale byłby numer, jakby wygrał – powiedział ten sam szóstoklasista, który na początku twierdził, że Kacper nie ma żadnych szans.
– Nie miałbym nic przeciwko temu, żeby wreszcie ktoś utarł nosa Szymonowi – odpowiedział jego kolega.
– Ja też.
Drugi set wygrał Kacper.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>