„Bajki bez barier” część XXII BRAK CZĘŚCI KOŃCZYNY

Mój perzyjaciel Kacper


Daniel z czwartej klasy, który był pierwszym przeciwnikiem Kacpra, chyba nigdy w życiu nie trzymał rakietki. Kacper wygrał z nim bez wysiłku. Z Anką trochę się musiał pomęczyć, ale też sobie poradził. Z Emilem i Zuzią także wygrał.
Pod koniec turnieju zostało już tylko dwóch zawodników – Kacper i Szymon.
Szymon to ten chłopak, który przezywał Kacpra.
– Już przegrałeś, kosmito – mruknął tak cicho, żeby sędzia nie usłyszał.
Kacper mocniej zacisnął dłoń na rakietce.
Rozpoczął się mecz.
– Kacper, Kacper! – wołałem razem z chłopakami z naszej klasy. Trzymałem kciuki za mojego przyjaciela tak mocno, że dłonie miałem mokre od potu.
Szymon zdobył pierwszy punkt. Po chwili drugi i trzeci.
Kacper przygryzł wargi. Zawsze tak robi, kiedy się denerwuje.
Jego przeciwnik uśmiechał się triumfująco.
24dol

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *