„Bajki bez barier” część XXII BRAK CZĘŚCI KOŃCZYNY

Mój perzyjaciel Kacper


Mój przyjaciel nie mógł doczekać się dnia sportu. Codziennie liczył, ile dni jeszcze zostało, wszystkich pytał, w jakich konkurencjach będą brali udział, a mnie namawiał, żebym razem z nim zgłosił się do turnieju. Ale ja wolę piłkę nożną i biegi.
16paletka
Wreszcie nadszedł ten dzień. Kacper przyszedł w klubowej koszulce i przyniósł swoją rakietkę.
– Proszę pani, czy zapisała mnie pani na turniej tenisa stołowego? – spytał, kiedy już usiedliśmy w ławkach.
– Okazało się, że to jest turniej tylko dla klas czwartych, piątych i szóstych – odpowiedziała pani.
– To niemożliwe! Ja muszę! Ja tak bardzo chcę! – Po minie Kacpra poznałem, że może się zaraz rozpłakać.
– Tak też powiedziałam panu dyrektorowi – uśmiechnęła się pani – że mam w klasie ucznia, który bardzo chce wziąć udział w turnieju. I pan dyrektor się zgodził.
– Hurra! Dziękuję! Bardzo dziękuję! – Kacper aż podskoczył z radości.
– Ale zanim rozpoczną się rozgrywki sportowe, porozmawiamy o sportowcach, których podziwiamy – powiedziała pani. – Kto zacznie?
Zgłosiło się chyba pół klasy. Pani wskazała Julkę.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *