„Bajki bez barier” część XXI MUTYZM

Gutek i zaczarowana dziewczynka


Gdybym tylko miał taki długi, puszysty ogon jak wiewiórka, machałbym nim z radości we wszystkie strony.
zolwikdekor
Nie mogłem się już doczekać spotkania z moją nową właścicielką. Co chwilę niecierpliwie wychylałem łepek z ozdobnego opakowania, ale ponieważ ciągle byłem schowany w torebce, nic nie widziałem. Na dodatek strasznie trzęsło, podskakiwałem do góry przy każdym kroku. Wreszcie stukanie obcasów ucichło, a ja przestałem podskakiwać. Całe szczęście, bo już zaczynało mi się kręcić w głowie.
– Lenko, jutro twój wielki dzień – powiedziała pachnąca pomarańczami pani, wyciągając mnie z torebki. – Ja i tata mamy dla ciebie z tej okazji prezent. Chcielibyśmy, żeby ktoś zawsze był przy tobie, kiedy będziesz w szkole.
Już za chwilkę ją poznam, już za momencik…
– Ojej, bransoletka z żółwiem! – zawołała dziewczynka. – Jaki jesteś słodki. Nazwę cię… Gutek. Podoba ci się?
No jasne, że mi się podoba. Jestem Gutek! Czy słyszeliście kiedyś piękniejsze imię?
– Chodź, pokażę ci moją kolekcję – powiedziała Lena i wsuwając bransoletkę na rękę, pobiegła do pokoju.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>