„Bajki bez barier” część XXI MUTYZM

Gutek i zaczarowana dziewczynka


Lena często chodziła z rodzicami na spacery, jeździła na rolkach albo pływała w basenie, ale rzadko wychodziła na plac zabaw, a nawet kiedy już tam była, zawsze bawiła się sama, więc nikt nawet nie miał okazji zauważyć bransoletki z żółwiem na ręce dziewczynki. Gdyby nie Jędrek zastanawiałbym się pewnie, czy kiedy Lena wychodzi z domu, nie staje się czasem niewidzialna. Jędrek chodzi z Leną do tej samej klasy. Mówi, że jak dorośnie, chciałby zostać strażakiem, jest najwyższy ze wszystkich dzieci w pierwszej „c” i niedawno wypadły mu przednie mleczaki. Śmiesznie bez nich wygląda, ale i tak
naprawdę bardzo go lubię. Bo Jędrkowi nie przeszkadza milczenie Leny. Opowiada jej o wozach strażackich, kosmosie i dinozaurach, i zachowuje się tak, jakby rozumiał Lenę, mimo że ona nie powiedziała do niego ani słowa. Ostatnio uczył ją rzucać piłką do kosza. Jest w tym naprawdę dobry.
Kiedy trafł szósty raz z rzędu, Lena zaczęła bić mu brawo, jakby chciała mu powiedzieć „Jesteś w tym mistrzem!”.
– Ty byłabyś mistrzem w grze w króla ciszy, wiesz?
Umiesz w to grać? – zapytał Jędrek.
Lena kiwnęła głową i uśmiechnęła się. Znacie zasady tej zabawy? Kto pierwszy się odezwie – przegrywa, a królem zostaje ten, kto najdłużej nic nie powie.
– Ja zawsze przegrywam – dodał chłopiec. – Moja

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>