„Bajki bez barier” część XX CHOROBA NOWOTWOROWA

Karmelka


Przed Bożym Narodzeniem pani oznajmiła, że Amelka może już przyjmować gości. Przygotowaliśmy świąteczną paczkę. Był w niej pluszowy miś, który siedział wśród karmelków i trzymał w łapkach kartkę z życzeniami od całej klasy.
– Osoby, które pójdą do Amelki, muszą być zupełnie zdrowe, nie mogą mieć nawet odrobiny kataru – oświadczyła pani.
– Po operacji wasza koleżanka miała chemioterapię – dostawała w kroplówce takie specjalne leki, żeby guz nie odrósł. Niestety te leki mają też skutki uboczne. Człowiek źle się po nich czuje, może wymiotować, jest osłabiony i łatwo łapie choroby.
– A moja ciocia to po chemioterapii straciła wszystkie włosy. I musiała nosić perukę – odezwała się Kinga.
– Twoja ciocia jest łysa? – zdziwiła się Emilka.
– Teraz już nie. Ma takiego krótkiego jeżyka na głowie.
– A Amelka ma włosy czy perukę? – spytała Kornelia.
– Nie ma ani włosów, ani peruki, tylko chustkę – odpowiedziała pani, a potem pokazała nam w Internecie zdjęcia dzieci po chemioterapii. Niektóre były w czapkach z daszkiem, inne w chustkach, a jeszcze inne nie miały żadnego nakrycia głowy i widać było, że w ogóle nie mają włosów.
Nie mogłam sobie wyobrazić Karmelki bez warkocza.
Prawie wszyscy chcieli ją odwiedzić, więc trzeba było zrobić losowanie. Włożyliśmy karteczki ze swoimi imionami do woreczka, pani pomieszała je, wybrała cztery i odczytała:
– Kinga, Emilka, Kornelia i Zuzia.
Ale się ucieszyłam!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>