„Bajki bez barier” część XIX PORAŻENIE MÓZGOWE

Papużki nierozłączki


To była cegła, obok leżała następna, i jeszcze jedna.
– Chyba jednak jesteśmy na miejscu! – zawołał tata, wskazując na coś palcem.9-dol
Faktycznie, zza drzew wystawały mury z czerwonej cegły. Podeszliśmy bliżej. Może kiedyś ta budowla była zamkiem, ale teraz wcale go nie przypominała. Została tylko jedna ściana, na dodatek niecała, ale Emilka na pewno wymyśliłaby jakąś ciekawą historię, o jakiejś królewnie która tu mieszkała. Moja siostra uwielbiała wymyślać historie, a ja uwielbiałam jej słuchać.
Rozłożyłam koc na trawie, wyjęłam kanapki, kubki, termos z herbatą i resztkę placka z truskawkami. Myślałam, że wczoraj zjadłam wszystko, ale widocznie babci Wandzie udało się schować przede mną kilka kawałków.
Właśnie kończyłam jeść ostatni kawałek placka, kiedy nagle od strony zamku usłyszałam trzask łamanych
gałązek. Aż podskoczyłam w miejscu. Może to dzik? Albo wilk! Kto wie, co może mieszkać na takim odludziu? Tata złapał mnie za rękę i powoli, skradając się na palcach podeszliśmy bliżej, starając się, żeby to coś nas nie usłyszało.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>