„Bajki bez barier” część XIX PORAŻENIE MÓZGOWE

Papużki nierozłączki


W pewnej chwili usłyszałam głos taty:
– Wiktoria, pobudka, jesteśmy na miejscu.
Ziewnęłam szeroko, przeciągnęłam się i wyskoczyłam z samochodu przywitać się z babcią Wandą.
Babcia Wanda mieszka teraz w dużym domu z ogrodem, w którym rosną przepyszne maliny i słodziutkie
poziomki. Odwiedzamy ją czasem w wakacje.
Babcia pamiętała, że najbardziej lubię placek z truskawkami i specjalnie go dla mnie upiekła placek z truskawkami, Emilka też pewnie chętnie by je zjadła.9-dol
Po podwieczorku tata przygotował rowery i wyruszyliśmy na wycieczkę. Z rodzicami też czasem jeździmy
na rowerach, tylko tata przymocowuje do swojego roweru taki specjalny wózek, który przypomina przyczepkę.
Emilka rozsiada się w środku jak prawdziwa królowa.
Czasami nawet zazdroszczę jej, że nie musi pedałować.
– Ścigamy się? – zapytał tata, kiedy dojechaliśmy do lasu.
– Jasne! – zawołałam. – Kto pierwszy dojedzie do tego wysokiego drzewa, wygrywa.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>