„Bajki bez barier” część XVIII CELIAKIA

Rycerskie gofry


Czasem lubię pomagać rodzicom w sprzątaniu, ale było naprawdę gorąco, więc marzyłam, żeby popluskać się w baseniku, który tata postawił w ogrodzie. Założyłam strój kąpielowy i pobiegłam na podwórko. Bawiłam się w wodzie tak długo, że aż pomarszczyła mi się skóra na palcach. Potem wytarłam się do sucha, założyłam sukienkę i zabrałam się za układanie zamku ze skrzynek od
jabłek. Uwierzcie mi, że to nie było wcale łatwe zadanie, bo co udało mi się zbudować kawałek, inna część się psuła. Chciałam, żeby mój zamek był naprawdę wielki, więc musiałam poprosić o pomoc tatę. On ma świetne pomysły i dużo siły. Posadził mnie na barana, a ja układałam skrzynki, jedną na drugiej.
dekor
Kiedy pierwsza wieża była prawie gotowa, usłyszałam parkujący pod domem samochód. Ciekawe kto do nas przyjechał? Aż przetarłam oczy ze zdziwienia. Nigdy nie zgadniecie, co zobaczyłam! Na mojej ulubionej huśtawce siedział najprawdziwszy rycerz i bujał się wysoko, machając nogami.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>