„Bajki bez barier” część XVIII CELIAKIA

Rycerskie gofry


sukienki do samej ziemi, no i oczywiście królewicza. Z sukienką i berłem jakoś sobie poradzę, gorzej z królewiczem.
dekor
Zastanawiacie się pewnie, skąd wzięło się tyle pościeli, skoro jednak nie jestem królewną. Mamy duży dom, w którym mieszkam razem z bratem i rodzicami. Są jeszcze zwierzaki, ale one przecież mają swoje domki. Hodujemy kury, dwie kozy – Meeelę i Meeetka oraz Celę, moją ukochaną krowę. Wyobraźcie
sobie, że Cela urodziła się tego samego dnia co ja, dlatego już niedługo, w październiku, razem będziemy świętować nasze piąte urodziny. Ale przecież miałam powiedzieć wam, co z tą pościelą. Otóż latem przyjeżdżają do nas wczasowicze. Nawet mi się to podoba, bo w wakacje nasze przedszkole jest
nieczynne, prawie wszystkie koleżanki gdzieś wyjechały, nawet Maks, mój starszy brat pojechał na obóz, a ja nie lubię bawić się sama. Kiedy tylko słyszę parkujący pod domem samochód, zawsze biegnę zobaczyć, czy wśród wczasowiczów jest jakieś dziecko, z którym mogłabym się pobawić.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>