„Bajki bez barier” część XVIII CELIAKIA

Rycerskie gofry


Ja też nie rozumiałam, dlatego przysunęłam się trochę bliżej i nastawiłam uszy.
– To taka choroba, przez którą nie mogę jeść wielu rzeczy – wyjaśnił krowie chłopiec. – Tosia mówi, że to jest pszenica.

– Chłopiec wyjął z kieszeni zerwany na polu kłos, na który Cela spojrzała tak, jakby miała ochotę go schrupać. – Wiesz, że młynarz mieli te małe ziarenka i robi z nich mąkę? A z tej mąki robi się później chleb, bułki, makaron, pizzę, pierogi, ciasta, no i wafelki. Kiedy jadłem te wszystkie pyszności, źle się czułem i bolał mnie brzuch. Pan doktor powiedział, że muszę się z nimi pożegnać, bo mi szkodzą. Dlatego rodzice kupują mi teraz specjalne jedzenie,
bezglutenowe, tak się mądrze nazywa. Najbardziej lubię gofry z mąki kukurydzianej, którą mogę jeść. Są jeszcze lepsze niż te, które dziadek kupił mi w tamtym roku nad morzem. No i nie boli mnie od nich brzuch. Aż się oblizałam, kiedy wyobraziłam sobie takie chrupiące gofry.
dekor

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>