„Bajki bez barier” część XVII DYSLEKSJA

Czapka, lamy i kotomierz


Musiałam przerwać opowiadanie, bo mama zawołała Kasię na kolację. Ale po kilku minutach dziewczynka była już z powrotem.
– Nie mogę się doczekać, co było dalej – powiedziała, przełykając ostatni kęs kanapki.
– Tomek kochał książki i nienawidził ich jednocześnie. Kochał za niezwykłe historie, które w sobie
kryły, a nienawidził, bo nie chciały mu ich zdradzić.
Czasami śniło mu się, że umie czytać. Z takiego snu
budził się z nadzieją na cud. Drżącymi rękami otwierał książkę i po chwili rzucał ją ze złością. Cud się
nie zdarzał.
7dol

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *