„Bajki bez barier” część XVII DYSLEKSJA

Czapka, lamy i kotomierz


3gora
– Weź mnie ze sobą. Czekam tu już tak strasznie długo – prosiłam, lecz dziewczynka z włosami
związanymi w śmieszne supełki nawet nie spojrzała
w moją stronę.
Ach, gdybym była najwyższą, najniższą, najgrubszą albo najbardziej kolorową książką, może wtedy
zwróciłaby na mnie uwagę! Ale ja na pierwszy rzut
oka niczym się nie wyróżniałam.
– Kasiu, pospiesz się. Za pięć minut zamykamy bibliotekę – zawołała pani Ania.
– Wezmę jeszcze tylko jedną książkę. – Dziewczynka wyciągnęła rękę w kierunku półki, na której
mieszkam.
Tak bardzo chciałam, żeby wybrała właśnie mnie!
Gdybym mogła jej pomachać albo wskoczyć prosto
w ręce! Niestety, książki nie mają rąk ani nóg, mogłam więc jedynie czekać, co będzie dalej.
Kasia sięgnęła po książkę, która stała pierwsza
w rzędzie na naszej półce. Wiecie, jak żałowałam,

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>