„Bajki bez barier” część XVII DYSLEKSJA

Czapka, lamy i kotomierz


ty? Wkładało się taką czapkę wypełnioną herbacianym suszem do dzbanka i zalewało wrzątkiem. Napar spływał do naczynia, a fusy zostawały w czapce.
Ale co potem Bobry robiły z czapką? Prały, suszyły
czy też po prostu wyrzucały, bo czapki były jednorazowe? Mówiące Bobry z Narni mogły mieć przecież różne dziwaczne zwyczaje. Tomek przeczytał
to zdanie cztery razy, próbując zrozumieć, do czego
służyła Bobrom czapka, i wreszcie za czwartym razem odkrył swój błąd – tam było napisane „paczkę”!
Nie „czapkę”, ale „paczkę herbaty”!
Następna pułapka czyhała zaledwie kilka linijek niżej. Otóż gdy pani Bobrowa pakowała prowiant, Zuzanna zwróciła uwagę na brak „saczu”. „Może to jakieś
japońskie słówko albo błąd drukarski? ” – zastanawiał
się Tomek. Częściowo miał rację. To był błąd, ale nie
drukarski. Po prostu chłopiec znowu przestawił litery
– przeczytał „saczu” zamiast „czasu”.
10dol

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>