„Bajki bez barier” część XVI KLASA INTEGRACYJNA

Albert i dzieciaki


3gora
Ale nuuuda… Chciałbym, żeby te wakacje wreszcie się skończyły. Latem w szkole nic się nie dzieje. Siedzę tylko na półce, a spadające drobinki kurzu łaskoczą mnie w nos. Moja sąsiadka, paprotka, nie jest zbyt rozmowna. Od czasu do czasu, kiedy zaczynam śpiewać piosenki, których dzieci uczyły się w ciągu roku szkolnego, mruknie tylko, żebym był cicho. Czasem przeleci obok mnie jakaś zabłąkana mucha, ale pewnie się domyślacie, że muchy to nienajlepsze koleżanki do zabawy – pobzyczą, pobzyczą i już ich nie ma.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *