„Bajki bez barier” część XV CUKRZYCA

Cukiereczek


Na kolację mama upiekła pizzę z szynką i pieczarka- mi. Mniam, moja ulubiona! Kiedy babcia z dziadkiem opowiadali o filmie, na którym byli w kinie, ja co chwilę wkładałem do buzi kolejny kawałek chrupiącego ciasta i popijałem sokiem jabłkowym.
– Marku, pijesz jak Smok Wawelski. Chyba zaraz pękniesz – żartował tata, kiedy skończyłem trzeci kubek soku.
Może naprawdę zamieniam się w Smoka Wawelskiego? Bo od jakiegoś czasu ciągle chce mi się pić. Piję i piję, a potem co chwilę muszę chodzić do toalety. Nawet budzę się w nocy, żeby zrobić siusiu. A potem, kiedy rano mama mówi, że pora już wstawać, przykrywam głowę Stefanem, wielkim brązowym misiem, który siedzi w kącie łóżka i udaję, że nie słyszę, bo nawet jak próbuję otworzyć oczy, same mi się od razu zamykają. Mama mówi, że jestem strasznym śpiochem, zupełnie jak tata.
dekor
– Ale jesteś blady, dobrze się czujesz? – zapytała mama, kiedy wszedłem rano do kuchni.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>