„Bajki bez barier” część XV CUKRZYCA

Cukiereczek


Kiedy po wyjściu ze szpitala przyszedłem do przedszkola, czekała na mnie niespodzianka. Wyobraźcie sobie, że dzieci, z pomocą pani Bożenki, przygotowały dla mnie przyjęcie powitalne! Była muzyka, balony i gotowa do zabawy kolorowa chusta. Ale się ucieszyłem! Jednak przez ten czas, kiedy mnie nie było, ktoś chyba zaczarował moją grupę. Zwykle przed śniadaniem dzieci biegają, śmieją się i rozmawiają, jednak tamtego dnia, kiedy wszedłem, było inaczej.
– Cześć – zawołałem, a wszyscy usiedli i tylko mi się przyglądali.
Spojrzałem na mamę, która weszła ze mną na chwilę, bo musiała jeszcze porozmawiać z panią Bożenką. O co im chodzi? Czy założyłem koszulkę na lewą stronę albo mam brudną buzię, że tak na mnie patrzą?
– Wygląda tak samo jak wcześniej, może jednak nie jest chory – szepnął Wojtek do Kuby.
Mama też musiała to usłyszeć, bo poprosiła, żebym opowiedział kolegom to, co mi mówił Janek o samochodzie, paliwie i kluczykach. Wszyscy słuchali uważnie. Nawet Kajtek, który zwykle rozrabia, siedział spokojnie. A potem pokazałem mój glukometr.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>