„Bajki bez barier” część XV CUKRZYCA

Cukiereczek


10gora
Nie musiała mi tego dwa razy powtarzać, bo to był bardzo męczący dzień.
Kiedy tylko przyłożyłem głowę do poduszki, przeniosłem się do cudownej krainy. Leżałem na łące, ale zamiast kwiatów rosły tam lizaki i lody zamiast drzew. Po niebie leniwie przesuwały się kolorowe chmury z waty cukrowej. A zamiast rzeki płynęła czekolada!
dekor
Następnego ranka pan doktor wszedł do sali z poważną miną i usiadł obok mnie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *