„Bajki bez barier” część XIV ATOPOWE ZAPALENIE SKÓRY

Mirabelka


Gdy Mirka szykuje się do spania, jej mama przychodzi do pokoju z wielką tubą jakiegoś kremu i z książką. Najpierw smaruje Mirkę kremem, a potem czyta jej książkę na dobranoc.
Ciekawe, co to jest za krem? Może jakiś specjalny, żeby lepiej słuchać i więcej zapamiętać z książki? Nie mam pojęcia. Ja tam nie używam żadnego kremu, a pamiętam wszystkie książki, które mama czytała. Zazwyczaj okno jest uchylone, a wtedy słyszę wszystko dokładnie.
Czasami w czasie czytania Mirka nagle zaczyna się drapać po rękach albo po nogach. A jak już zacznie, to nie może przestać. Wtedy mama prosi ją, żeby potrzymała książkę albo pokazała coś na obrazku, albo sprawdziła, ile bajka ma stron. Wiecie, dlaczego to robi? Żeby Mirka miała zajęte ręce. Bo jak ktoś ma zajęte ręce, to nie może się drapać, no nie?
Mirka bardzo lubi to wieczorne czytanie. Ja też. A najbardziej podobała mi się taka jedna bajka o drzewie. Zaraz sobie przypomnę, jaki miała tytuł. O, już wiem – „Babcia na jabłoni”. Znacie tę opowieść?
Ciekawe, czy jest jakaś książka o mirabelce? A może ktoś kiedyś napisze o mnie? Tak bardzo chciałabym znaleźć się w książce! Albo wystąpić w teatrze!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>