„Bajki bez barier” część XIV ATOPOWE ZAPALENIE SKÓRY

Mirabelka


– Za tajemnymi wrotami.
– A wrota gdzie?
– Szukaj.
– Powiesz mi coś więcej, żyrafo?
– Nie powiem.
Słoń rozejrzał się wokoło, ale nie dostrzegł niczego, co mogłoby przypominać tajemne wrota. Nagle coś przyszło mu do głowy.
– Drzwi! – zawołał. – Przecież wrota to drzwi! – I otworzył najpierw drzwi jednej klatki schodowej, potem drugiej, lecz nic tam nie znalazł. Dopiero w trzeciej na schodach za drzwiami zobaczył górę osłoniętą białym prześcieradłem.
– Mucha mnie ugryzła i to okropnie swędzi. Podobno dotyk fioletowego kamienia może mi pomóc. Góro, czy mogłabyś mi go pożyczyć? – spytał.
24dol
Góra milczała.
– Bardzo cię proszę. Pożycz mi go tylko na chwilkę. Góra poruszyła się, fałdy prześcieradła się rozchyliły i Jędrek zobaczył Mirkę. Ręką w długiej białej rękawiczce podała słoniowi zawieszony na rzemyku fioletowy kamień.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>