„Bajki bez barier” część XIV ATOPOWE ZAPALENIE SKÓRY

Mirabelka


– Dziękuję Mirabelko – powiedziała, wkładając śliwkę do buzi. – Pyszności!
Mirka jadła i jadła, jedną śliwkę po drugiej, a ja cieszyłam się, że jej smakują. Nie wiedziałam, że ona nie może jeść mirabelek! Mirka też nie wiedziała.
A teraz leży i płacze. Mama dała jej lekarstwa, po- smarowała chore miejsca jakąś maścią i próbowała pocieszyć córkę, ale Mirka krzyczała, że ma już wszystkiego dość. I że to niesprawiedliwe. Bo inne dzieci mogą wszystko, a ona nie. Nie może mieć kota, jeść czekolady, pić kakao i nawet mirabelek jeść nie może. I ma już dosyć tego swędzenia. I najchętniej zdrapałaby całą skórę, bo swędzi ją bardziej, niż gdyby wytarzała się w pokrzywach, i niż gdyby ją pogryzło sto milionów komarów. I że już nigdy nie wyjdzie na podwórko. I na tańce też nie będzie chodzić, bo wszyscy się będą na nią gapić. A ten wstrętny Jędrek powiedział, że nie będzie się z nią bawił, bo się zarazi. I nie uwierzył, jak mu powiedziała, że atopowe zapalenie skóry nie jest zaraźliwe. I że ona ma dość tych wszystkich lekarstw, kremów i tłumaczenia dzieciom, dlaczego ma taką skórę i dlaczego nie może jeść czekolady.
10dol

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>