„Bajki bez barier” część XIII WADA SERCA

Ktoś

Gdy po południu zaparkowaliśmy pod szpitalem, mocno ściskałam w ręku kolorową torebkę z prezentem dla Magdy. Mama Bartka wskazała mi palcem drzwi sali numer dwadzieścia jeden. Zapukałam cichutko i weszłam do środka. Na łóżku pod oknem wylegiwał kudłaty pluszowy miś, a obok niego leżała dziewczynka. Chyba spała. Na sąsiednim łóżku, oparta o poduszki i z książką na kolanach, siedziała Magda. Była blada, ale jej oczy rozbłysły radośnie na mój widok.
– Cześć Małgosiu, przyszłaś do mnie? – wyszeptała zdziwiona.
Kiedy wstała, zauważałam, że spod jej piżamy coś wystaje.
– Na klatce piersiowej mam poprzyklejane takie specjalne kółeczka, do których poprzypinane są kabelki zakończone kolorowymi klipsami. A to urządzenie zapisuje każde uderzenie mojego serca przez cały dzień i całą noc – wyjaśniła Magda, wskazując przypięte do pasa prostokątne pudełeczko. – Dzięki temu lekarz może sprawdzić czy serce pracuje równo.
– To boli? – zapytałam.
– Wcale nie boli. Miałam to badanie już kilka razy.


Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>