„Bajki bez barier” część XIII WADA SERCA

Ktoś


Pan Waldek, konserwator, od rana skubał wąsy, patrząc przed siebie smutnym wzrokiem, Julka podarła na kolanie nowe rajstopy, a Marcin z drugiej klasy spóźnił się na autobus. Jak Madzia sama sobie z tym wszystkim radziła?
dekor
Kiedy wreszcie lekcje się skończyły, zbiegłam do szatni, pomachałam mojemu tacie, podeszłam do mamy Bartka i zapytałam, dlaczego Magdy nie było w szkole.
– Madzia jest w szpitalu – powiedziała pani Danusia.
– Co się stało?! Miała wypadek? – zawołałam przestraszona.
– Nie.
Uff… Odetchnęłam z ulgą, a pani mówiła dalej:
– Magda choruje na serce. Ostatnio źle się czuła i musiała zostać na obserwacji.
– Ojej, nie wiedziałam.
Zmartwiłam się, ale mama Madzi wszystko dokładnie mi wyjaśniła.
Kiedy Magda się urodziła, okazało się, że jej serce nie pracuje prawidłowo i lekarze musieli przeprowadzić

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *