„Bajki bez barier” część XII CHOROBY NEREK – DIALIZA

Wycieczka


Pozostałe dwa kociaki nazwałyśmy: Kropka (bo była cała biała, tylko na grzbiecie miała czarną okrągłą łatkę) i Karmel (ponieważ jego futerko miało rudawo–brązowy kolor, zupełnie jak toffi). Spojrzałam na białego rozrabiakę, który wypił mi mleko.
– Nazwę cię Kokos. Pasuje do ciebie idealnie.
– A ty będziesz Kluska. – Natalia podrapała po brzuchu szarego kociaka, który po raz kolejny zsunął jej się z nogi.
dekor
Okazało się, że małe kotki to nie jedyna atrakcja, jaką państwo Malinowscy dla nas przygotowali. Pan Antoni pokazał nam gospodarstwo. A Kokos i Kluska nie odstępowali nas na krok. Najpierw oglądaliśmy krowy, a pan Malinowski pokazywał nam jak się je doi. Teraz robią to za niego maszyny, ale chciał, żebyśmy spróbowały świeżego, ciepłego mleka. Natalia mogła spróbować tylko troszeczkę, ze względu na chorobę nerek, za to ja najchętniej wypiłabym od razu cały dzbanek. Pycha! Smakowało zupełnie inaczej niż to z kartonu.
Później poszliśmy oglądać konie. Kiedy zjadały jabłka z naszych dłoni, śmiesznie łaskotały miękkimi wargami. Pan Antoni zaprowadził nas też do kurnika, gdzie niedawno wykluły się żółte, puchate kurczaczki. Ale niestety szybko musieliśmy stamtąd wyjść, bo Kokos chyba myślał, że to kłębki wełny i próbował je złapać.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>