„Bajki bez barier” część XII CHOROBY NEREK – DIALIZA

Wycieczka


– Śpiochu, wstajemy! – zawołała rano Natka.
Powoli otworzyłam najpierw jedno oko, potem drugie. Ale mi się dobrze spało!
– Jedziemy na wycieczkę – powiedziała pani Ania, kiedy zjadłyśmy śniadanie.
Natalia podskoczyła z radości. Ja też nie mogłam się już doczekać.
Jechaliśmy i jechaliśmy, a rodzice Natalii ciągle powtarzali, że nie mogą nam powiedzieć dokąd jedziemy, bo to niespodzianka. Kiedy wreszcie samochód się zatrzymał, zobaczyłam ogromny ogród, a w nim drewniany dom z wielką werandą. Po schodach schodziła do nas elegancka starsza pani, a za nią siwy pan z wąsami.
– To przyjaciele dziadka Jurka, pani Róża i pan Antoni Malinowscy – przedstawił gospodarzy tata Natalki.
– Zapraszam – powiedział pan Antoni, wskazując wygodne fotele na werandzie.
– Świeżutkie pączki z konfiturą różaną, żeby pasowało do imienia, lemoniada i mleko prosto od krowy. – Pani Róża postawiła pyszności na stole.
Mniam, palce lizać! Chyba nie tylko ja tak pomyślałam, bo po chwili na moich kolanach usiadło coś puchatego i lizało mnie po ręce szorstkim językiem.
– Polubił cię – powiedział pan Antoni, głaszcząc miękkie futerko białego kociaka. – Bardzo lubi się przytulać, ale niezły z niego rozrabiaka.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>