„Bajki bez barier” część XII CHOROBY NEREK – DIALIZA

Wycieczka


Kiedy wreszcie wszystkie kukiełki były gotowe (jedna miała nawet koronę!), usłyszałam dziwne burczenie.
– Co to? – zapytałam zdziwiona.
– Trochę zgłodniałam. – Natalka poklepała się po brzuchu.
Ja też miałam ochotę na coś pysznego. Wyjęłam z torby swoją książkę z przepisami i zabrałyśmy się do roboty. Mąka, proszek do pieczenia, cukier, mleko, olej, jajka… Wszystko wymieszać, nalać do foremek… Jeszcze tylko masa krówkowa do środka i babeczki lądują w piekarniku. W całym domu smakowicie pachniało.
Zajadając się babeczkami, całe popołudnie wymyślałyśmy scenariusz przedstawienia i przygotowywałyśmy rekwizyty. Wieczorem, kiedy pokój Natki zamienił się w salę teatralną, zaprosiłyśmy rodziców na przedstawienie. Śmiechowi nie było końca. Rodzicom chyba też się podobało, bo bili brawo aż trzy razy.
A kiedy nasza widownia już się rozeszła, usiadłyśmy na podłodze i rozmawiałyśmy, rozmawiałyśmy, rozmawiałyśmy…
– Już późno, gaduły – powiedziała mama Natalki, wchodząc do pokoju. – Jutro czeka was dzień pełen wrażeń. Pora wskakiwać do łóżek. To twoje miejsce.
– Pani Ania wskazała mi tapczanik stojący w rogu pokoju.
Był mały. Razem na pewno się nie zmieścimy.
– A ty gdzie będziesz spać? – zapytałam Natki zdziwiona.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>