„Bajki bez barier” część XI UPOŚLEDZENIE UMYSŁOWE

Duży


3-góra

Chciałbym być duży. Taki duży, żebym mógł sam pójść do parku. Nie musiałbym czekać, aż moja mama i mama Pawła znajdą czas.Paweł to mój kolega, ale nie z zerówki ani z podwórka, tylko z parku. I tylko tam się spotykamy. Niestety widujemy się rzadko. Bo jak moja mama ma czas, to mama Pawła jest zajęta i na odwrót. W tym tygodniu tylko raz minęliśmy się przy wejściu do parku, ja wchodziłem, a Paweł wychodził. Jego mama bardzo się spieszyła i nawet piętnastu minut na zabawę nie udało się wyprosić.
dekor

Dzisiaj jest sobota, nasze mamy nie pracują, więc miałem nadzieję, że wreszcie się z Pawłem spotkamy. Wypatrywałem go wszędzie. Panie z dzidziusiami w wózkach spacerowały po alejkach, dwa maluchy bawiły się w piaskownicy, bliźniaczki – Ela i Mela rozłożyły na trawie koc, a na nim lalki, Dominik i Jędrek moczyli ręce w fontannie, jakiś chłopak z kręconymi włosami bawił się z psem. Ale Pawła, niestety, nie było.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>