„Bajki bez barier” część XI UPOŚLEDZENIE UMYSŁOWE

Duży


swiat2

Duży


Od niedzieli do piątku codziennie padał deszcz. Już się bałem, że odwołają festyn, ale na szczęście w sobotę zaświeciło słońce. Wybieraliśmy się z mamą do parku, kiedy nagle zadzwonił telefon. Okazało się, że mama musi na chwilę pojechać do pracy. I niestety, spóźniliśmy się. Przyszliśmy pod koniec pokazu.
– Za chwilę będziecie mogli zobaczyć, jak Nuk pracuje. Jego zadaniem jest odnalezienie mojego pomocnika – słyszałem głos, ale żeby zobaczyć wujka Maćka, musiałem przecisnąć się przez tłum. Wujek był wysoki i miał czarny mundur, a obok niego siedział biało-czarny pies, trochę większy od Kudłatego. Zdziwiłem się, że Maćka nie ma.
Ktoś pociągnął mnie za rękaw.
– Cześć, Wojtek!
– Paweł! Cześć!
Nareszcie się spotkaliśmy!
– Ale fajny pies! – powiedział Paweł – Ja też chcę być przewodnikiem psa ratowniczego! Albo chociaż pomocnikiem! Ale pewnie trzeba być dorosłym.
– Szukaj! – Wujek Maćka wydał komendę psu, wskazując ręką kierunek.
Nuk pobiegł między drzewa.
Po chwili rozległo się szczekanie.
– Znalazł – powiedział przewodnik i ruszył w kierunku głosu.
A my wszyscy poszliśmy za nim.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>