„Bajki bez barier” część X DZIECKO NIEWIDOME

Bursztyn


– To alfabet Braille’a, czyli takie specjalne litery, dzięki którym osoby niewidome mogą czytać książki. Alicja nie widzi, więc czyta palcami – wyjaśniła mama Kacpra.
Jak to nie widzi? Zupełnie nic? Nigdy nie widziała swoich rodziców? Nawet nie wie jak sama wygląda? Nie widziała morza ani plaży? Nie wie jak wygląda bursztyn? Nie widziała tęczy i motyli? Nie może oglądać telewizji ani obrazków w książkach? Idzie jesień i liście na drzewach nie-długo zrobią się kolorowe, a ona tego nie zobaczy? Takie życie musi być bardzo smutne.
– To w co będziemy się bawić? – zapytała dziewczynka.
Wcale nie była smutna. Nie zdążyłam jej odpowiedzieć, bo podbiegł do nas Kacper, młodszy brat Ali i zawołał:
– Mamo, mamo! Jestem tak strasznie głodny, że zjadłbym słonia z kopytami.
– Chyba konia – zaśmiała się mama Alicji i Kacpra. – W ta-kim razie musimy już wracać do domu. Może zaprosisz ko-leżankę do siebie, Alu?
– Tak! – zawołała radośnie dziewczynka.
Ja też się ucieszyłam.
– Mamo, mogę? Proszę – zapytałam.
Na szczęście mama się zgodziła.
– No chodźmy już, umieram z głodu – marudził chwilę Kacper, a potem podał Ali długą białą laskę z czerwonym paseczkiem na dole.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>