„Bajki bez barier” część X DZIECKO NIEWIDOME

Bursztyn


Obok statku rośnie wielki dąb. Niedługo pewnie zaczną z niego spadać żołędzie. Jesienią bardzo lubię robić ludziki z żołędzi i kasztanów. A wy?
Na placu zabaw bawiło się mnóstwo dzieciaków. Duże i małe, starsze i młodsze, chłopcy i dziewczynki. Wszystkie biegały, śmiały się i rozmawiały. Tylko jedno mi się nie podobało – nikogo nie znałam.
– Kacperku, uważaj, bo spadniesz! Kacperku, nie huśtaj się tak wysoko! Synku, wolniej! – wołała co chwilę pani sie-dząca na ławce pod dębem do małego chłopca, który jak błyskawica biegał po całym placu zabaw. Obok mamy Kacpra siedziała dziewczynka. Wyglądała jakby wcale nie interesowało ją to, co dzieje się dookoła. Na jej kolanach leżała gruba książka.
s5dol

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *