„Bajki bez barier” część VIII NIEDOSŁUCH

Ślimak


– Kiedy nasza piłeczka, czyli dźwięk, uderza w ten bębenek, zaczyna się ruszać to, co jest po drugiej stronie.
– Czyli co? – zapytał Szymon.
– Znajdują się tam trzy maleńkie kosteczki: młoteczek, kowadełko i strzemiączko.
Ale się śmiesznie nazywają.
– To najmniejsze kości w naszym ciele – wyjaśnił pan Wiśniewski. – Te kosteczki budzą ślimaka. Nazywa się tak, ponieważ z wyglądu przypomina muszlę. I to dzięki ślimakowi mózg wie, co to był za dźwięk.
Teraz to już sam nie rozumiem, jak to jest w końcu z tym ślimakiem.
– Ale ja słyszałem w telewizji, że kiedy człowiek nie słyszy, to ma w uchu ślimaka – powiedziałem.
– Pewnie coś źle usłyszałeś. Czasami zdarza się, że ślimak jest uszkodzony i wtedy człowiek nie słyszy. Ale można też stracić słuch z innego powodu – odparł pan Jacek.
– A ta skorupa? – spojrzałem na ucho Krzyśka.
Wiecie jak się zdziwiłem, kiedy odpowiedziała Hania?
– To aparat słuchowy. Mój dziadek też taki ma. Jak nie miał

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>