„Bajki bez barier” część VII ZABURZENIA MOWY

KKKora


odezwać. A pani Justyna milczała. Czekała aż Kuba skończy. Potem powiedziała rodzicom, żeby nie zwracali uwagi na jąkanie, nie przynaglali chłopca i pozwolili mu dokończyć wypowiedź.
Na pomocnika Kuba zawsze wybierał mnie. Bardzo lubił śpiewać dla mnie piosenki i wyobraźcie sobie, że podczas śpiewu nigdy się nie zacinał. Opowiadał mi także, jak pomagał naprawiać tacie samochód i jak z mamą robił naleśniki. Zanim zaczął mówić, rysował ręką w powietrzu kształt przypominający drukowaną literę „U” (pani logopeda mówiła, że to pomaga) i starał się mówić powoli (to też pomaga). Gdy się zacinał, cierpliwie czekałam, aż skończy mówić. Kibicowałam Kubie podczas ćwiczeń. Najbardziej lubiłam slalom samochodowy. Chłopiec wybierał z pudełka malutki samochodzik, (taki z jajka z niespodzianką). Z klocków budował tor przeszkód i garaż. A potem przedmuchiwał samochodzik między tymi przeszkodami, aż wprowadził go do garażu. To była świetna zabawa!
Czy wiecie, że od kiedy Kuba zaczął przychodzić do gabinetu, jąka się coraz mniej?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>